Nawożenie7 min czytania

Aplikacjagnojowicymetodyimaszyny

Doglebowa, wężowa czy rozbryzgowa? Porównujemy główne metody aplikacji gnojowicy i pokazujemy, kiedy która jest najlepsza.

Aplikacja gnojowicy to temat, który zyskuje na znaczeniu wobec zaostrzających się regulacji środowiskowych (Dyrektywa Azotanowa, Zielony Ład) i rosnących cen nawozów mineralnych. Gnojowica to cenny nawóz — pod warunkiem, że trafi do gleby, a nie do atmosfery.

Aplikacja doglebowa talerzowa (np. Duport All Track) wprowadza gnojowicę w szczeliny nacięte w darni — bez jej uszkodzenia, przy minimalnym zapotrzebowaniu na siłę uciągu i z możliwością pracy także w zbożu. To metoda o najmniejszych stratach azotu: przy gnojowicy pofermentacyjnej producent podaje do +15 % plonu względem węża wleczonego. Dawka regulowana w zakresie 8–60 m³/ha.

Aplikacja wężowa (wąż wleczony / Schleppschuh, np. Duport SLV 12048) układa gnojowicę pasami przy glebie — płozy w kształcie „łyżew" rozgarniają ruń, trawa pozostaje czysta. Jest szybsza i prostsza od iniekcji talerzowej, choć przy gnojowicy pofermentacyjnej daje nieco wyższe straty azotu niż metoda doglebowa.

Aplikacja rozbryzgowa (rozsiew powierzchniowy) to metoda najtańsza, ale o największych stratach amoniaku — od 2025 r. ograniczana lub zabroniona na wielu obszarach OSN.

Oddzielnym kierunkiem Duport jest iniekcja nawozów mineralnych płynnych (RSM) w technologii CULTAN — aplikator Liquiliser z pompotankowcem PTW. To nie jest maszyna do gnojowicy: pracuje wyłącznie na nawozach mineralnych, wprowadzając azot amonowy w warstwę korzeniową. Obie techniki łączy jeden cel — azot w glebie, a nie w atmosferze.

Powiązane maszyny i rozwiązania

Potrzebujesz doradztwa?

Nasi specjaliści pomogą dobrać maszynę i sfinansować zakup.

Zapytaj o maszynę